hello@matulis.pl

Jak Ty to robisz, że tyle podróżujesz?

 Jak Ty to robisz, że tyle podróżujesz?

 Jak Ty to robisz, że tyle podróżujesz? - to pytanie pojawia się na tyle często na moim fanpage na facebooku, na tym blogu czy moim instagramie, że postanowiłam napisać o tym post. Artykuł będzie krótki, ale mam nadzieję, że treściwy a wszystkie terorie spiskowe (takie też się pojawiają) zostaną rozwikłane. 

Może zacznę od tego, że podróżowanie, poznawanie świata i ludzi to moja pasja. Mam silną potrzebę eksplorowania naszej planety, być może wynika to z potrzeby znalezienia swojego miejsca na ziemi. Gdzie ono jest - nie wiem, może kiedyś się dowiem jeśli je znajdę :D Między innymi ta powyżej opisana chęć przywiodła mnie tu do Bristolu. Pisałam o tym w poście pt. "Wyjechałam i nie wracam" klik 

W skrócie: jakiś rok temu nie mówiłam nic a nic po angielsku ( wiem, słabe to ), strasznie mnie to uwierało, szczególnie w aspekcie podróżowania. Wziełam się w garść i postanowiłam to zmienić. Dzisiaj już wiem, że to była jedna z lepszych dezyzji jakie w życiu podjęłam - możesz uwierzyć? Nie dość, że potrafię się już dogadać po angielsku, mało tego - mam multum znajomych z całego świata i zaproszenia od nich do odwiedzenia ich miejsca zamieszkania :D  (w końcu przejdę do meritum hehe i odpowiem na pytanie tytułowe):

 Jak Ty to robisz, że tyle podróżujesz?

PIENIĄDZE

Myśle, że dość istotną sprawą dla każdego przecietnego zjadacza chleba są pieniądze, które trzeba mieć na podróże  - jak tanie by one nie były. 

Wiem, że w Polsce bywa z tym różnie, ale tutaj mając zupełnie przeciętną pracę jesteśmy w stanie odłożyć sporo pieniędzy. Jedni będą odkładać na nowy samochód, dom, meble, ciuchy, drogie gadżety itd. W zależności jaką ma się potrzebę. Ja chcę znać angielski, więc regularnie odkładam na kursy, które nie są tu najtańsze, ale jakościowo świetne. Kocham wojaże, w związku z tym zbieram też na nie.

CZAS

Drugą istotną rzeczą jest zapewne czas, który należy poświęcić na wycieczkę (poświęcić to chyba złe słowo ;)) Przecież urlop mamy raz w roku. U mnie sprawa jest o wiele prostsza ponieważ pracuję przez agencję jako pracownik tymczasowy i praktycznie wolne mogę wziąć w każdym momencie. Wszystko oczywiście w granicach rozsądku, należy jednak zaznaczyć, że te granice w Anglii są bardziej elastyczne niż w innych krajach - tak ja to przynajmniej odbieram. Do tego dochodzą również święta (tak jak w Polsce), jak dobrze pokombinujesz to możesz mieć dodatkowy holiday :D

Mam nadzieję, że tajemnica została odtajemniczona :D I cóż, muszę się Wam pochwalić, że przede mną kolejna fascynująca podróż, ale o tym już wkrótce.

Buziaki Anka

 

 

 

avatar

CocoRose napisał(a) o godz. 09:44 w środę 14.06.2017:

Ja myślę, że i tak będą ludzie snuć legendy... za darmo nic nie ma :) Kochana podróżuj i pisz bloga a tłumaczyć się nie ma sensu bo Ci co oceniają znają już dawno odpowiedź :D powodzenia we wszystkim <3
avatar

Beata napisał(a) o godz. 21:11 w czwartek 15.06.2017:

Zazdroszczę, bo moja pasja to też podróże. Powiem Ci, że mnie nie zaskoczyłaś bo ja też z tych jestem co odkładają na podróże
avatar

Sport to Pestka napisał(a) o godz. 17:16 w środę 12.07.2017:

To piękne, że tyle podróżujesz Aniu :) Rzeczy można kupić i stracić, ale wspomnień nikt nam nie zabierze ❤️
avatar

lovhealthylife napisał(a) o godz. 11:52 w sobotę 05.08.2017:

Super, że spełniasz swoje marzenia! <3

Dodaj komentarz: