Skąd brać motywację do ćwiczeń?

 Skąd brać motywację do ćwiczeń?

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że zapomniałam jak to jest nie mieć motywacji do ćwiczeń. Jak to jest możliwe? Gdybym tak cofnęła się kilka lat wstecz i ktoś by mi powiedział, że tak u mnie będzie – nigdy bym w to nie uwierzyła :) Co jeszcze jest możliwe?

Koniecznie musiałam to przeanalizować, żeby podzielić się z Tobą, może też pójdziesz tą drogą i też  nie będziesz miał/a problemów z motywacją.

Moje wnioski:

–  Uświadomiłam sobie, że tylko i wyłącznie dzięki ćwiczeniom i zdrowemu odżywianiu, zachowam jędrne ciało i młody wygląd na dłużej (innej drogi nie ma) – nie oszukujmy się,  żadne zabiegi, tabletki czy napoje wyszczuplająco – odmładzające tego nie zastąpią. Jeśli by tak było, większość bogatych gwiazd, biznesmenów itd. nie ćwiczyłaby, tylko korzystała z tego rodzaju „wyszczuplaczy”.

– Myślę, że jedną z ważniejszych rzeczy na samym początku było mentalne przestawienie się i nie traktowanie treningu jako czegoś przymusowego, tylko jako przyjemności, rozrywki. Kiedy ćwiczę albo jadę na trening Muay Thai czy na siłownię, traktuję to jako oderwanie się od rzeczywistości. To jest fajna część dnia – spotykam tam ludzi, którzy lubią to co ja i maja podobne cele…

 

Ruch poprawia mi samopoczucie  (i zapewne Tobie też): po treningu mam jeszcze lepszy humor, jestem wesoła, chce mi się tańczyć i śpiewać…. serio – wszyscy o tym trąbią –  E. Chodakowska, A. Lewandowska i wielu innych, bo to naprawdę działa! Jak już posmakowałam, to teraz najzwyczajniej nie potrafię sobie już tego odmówić.

– Odkąd trenuję regularnie mam więcej energii i jestem w stanie lepiej zorganizować sobie czas.

– Używki – można wyrabiać się na świętego i mówić: „ja z żadnej nie korzystam”, ale prawda i natura ludzka jest taka, że jak nie do jednej używki, to do innej nas ciągnie. Sport pozwala zapomnieć o używkach, chcesz mieć efekty, chcesz być zdrowy – zapomnij o nich!

Jest jeszcze dużo innych sposobów na zmotywowanie się do działania, np.: oglądanie zdjęć wysportowanych dziewczyn, obserwowanie stronek motywujących, czytanie książek i cytatów mających Cię zmotywować itd., ale prawda jest taka, że jeżeli Ty człowieku nie będziesz zdeterminowany i sam nie będziesz bardzo tego chciał to nic Ci nie pomoże! Musisz bardzo chcieć! Nie tak na 50, 70 czy 90 % tylko na 100 %  Musisz to sobie uświadomić! Odpowiedz sobie na pytanie czy naprawdę tego chcesz? I zacznij działać! Możesz to zrobić!

 

avatar

jointyicroissanty napisał(a) o godz. 16:18 w wtorek 20.10.2015:

Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś, w moim wypadku najlepszą motywacją jest świadomość, że sport to najlepszy sposób na zachowanie młodego wyglądu i odporności, chociaż przyznaję, że w takie deszczowe dni jak dzisiaj, muszę przejść małą walkę z wewnętrznym leniem, żeby pójść pobiegać.
avatar

Vela napisał(a) o godz. 18:06 w wtorek 20.10.2015:

Motywacja jest bardzo ważna, bez niej nie mamy takiego zaparcia do działania. :-) Bardzo dobry post, niezwykle pomocny!
avatar

Angelika i Monika (Candy Pandas) napisał(a) o godz. 19:01 w wtorek 20.10.2015:

No niestety czasem (a ostatnio dość często) z tą motywacją to mamy problem. Czasem aż głupio zwalać wszystko na pogodę xD
avatar

Patrycja napisał(a) o godz. 23:15 w wtorek 20.10.2015:

Ja jeżdżę hulajnogą :) bo w sumie najbardziej praktyczny środek transportu do mojej pracy - i przyznaję, że da się na tym zmęczyć
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:33 w wtorek 20.10.2015:

Rewelacyjny pomysł :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:33 w wtorek 20.10.2015:

Haha to dobrze, że macie świadomość :D to pierwszy krok w dobrą stronę :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:34 w wtorek 20.10.2015:

Dziękuję bardzo :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:35 w wtorek 20.10.2015:

Ten punkt chyba na mnie też najbardziej działa :D
avatar

Małgorzata Wrzesińska napisał(a) o godz. 07:40 w środę 21.10.2015:

Zgodzę się z Tobą Aniu - jak już człowiek zachłyśnie się sportem to często cieszy to uczucie po i człowiek już nie może się odczekać kolejnego treningu :) Oby ta radość została z nami jak najdłużej - o to inwestycja na długie lata - czego Tobie, sobie i innym życzę :)
avatar

feel-sexy napisał(a) o godz. 10:12 w środę 21.10.2015:

Najgorzej jest zacząć, później bez aktywności nie można normalnie żyć ;)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 15:10 w środę 21.10.2015:

Dziękuję też nam tego życzę! :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 15:11 w środę 21.10.2015:

Otóż to!
avatar

Agata Kaczmarek napisał(a) o godz. 16:23 w środę 21.10.2015:

Nie ma nic lepszego niż potreningowy skok endorfin <3 nic tak nie poprawia samopoczucia jak aktywność fizyczna :D
avatar

Mada napisał(a) o godz. 20:46 w środę 21.10.2015:

mnie motywuje to, że wiem jak NIE CHCĘ wyglądać po 30stce, mam kilka przykładów wśród znajomych, które mimo iż są szczupłe to takie...sflaczałe. do 30stki zostało mi 2,5 roku (co??? to ja już nie mam 20 lat?:)) i chcę żeby mówili o mnie gorąca 30stka:) to mnie najbardziej motywuje do wyrzucenia słodyczy i ruszenia tyłka choćby na spacer:) pozdrawiam
avatar

Pestka napisał(a) o godz. 21:55 w środę 21.10.2015:

Otóż to! Człowiek "dziadzeje" jak się nie rusza... :P
avatar

Kosmetykofanki napisał(a) o godz. 13:52 w czwartek 22.10.2015:

Świetny post kochana, ja zawsze myślę o lecie i o plaży :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 14:18 w czwartek 22.10.2015:

Tak zgadzam się oczywiście :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 14:18 w czwartek 22.10.2015:

Tak trzymaj ! :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 14:18 w czwartek 22.10.2015:

Dokładnie!
avatar

matulis napisał(a) o godz. 14:18 w czwartek 22.10.2015:

O! to też jest argument :)
avatar

whynot07 napisał(a) o godz. 14:30 w czwartek 22.10.2015:

zgadzam sie w 100% aczkolwiek ja osobiscie sb ostatnio pozwalam na zbyt wiele leniuchowania, chyba musze wrocic na silownie bo w domu ostatnio brak mi regularnosci...
avatar

Klaudia Cebula napisał(a) o godz. 16:04 w czwartek 22.10.2015:

Dla jednych motywacją będzie cel wyrzeźbienia ciała, dla innych zrzucenie kilku kilo a jeszcze inni będą zmuszeni przez podupadanie na zdrowiu. Tak czy tak, ważne by to zrozumieć i pokochać.
avatar

Zdeterminowana Ana napisał(a) o godz. 16:47 w czwartek 22.10.2015:

U mnie z tą motywacją w październiku nie za dobrze. Dzięki za post! ;)
avatar

Martyna napisał(a) o godz. 17:03 w czwartek 22.10.2015:

U mnie ostatnio głównie motywacja do zdrowego jedzenia :P
avatar

FitHealthylife napisał(a) o godz. 17:36 w czwartek 22.10.2015:

Mi bardzo pomagają blogi o podobnej tematyce do mojej :)
avatar

FitHealthylife napisał(a) o godz. 17:36 w czwartek 22.10.2015:

Mi bardzo pomagają blogi o podobnej tematyce do mojej :)
avatar

Magdalena (Magdziak) napisał(a) o godz. 18:18 w czwartek 22.10.2015:

U mnie żadna motywacja nie działa. Jeśli chce ćwiczyć - muszę się zmusić! Te początki są trudne.. Po tygodniu jest przyjemnie ;) Aż do momentu, kiedy mi się odechciewa. I tak w kółko! Wierze, że kiedyś wytrwam i będę ćwiczyć systematycznie ;) Pozdrawiam!
avatar

Slim Size Me napisał(a) o godz. 18:32 w czwartek 22.10.2015:

Cóż ja jestem cały czas w trakcie wprowadzania zmian w swoim życiu, ale patrząc na mojego M. to aż się dziwię, jak można nie lubić sportu, tak porządnie się zmęczyć. Wydaje mi się, że bez biegania/CrossFitu moje życie było by o wiele uboższe.
avatar

Ania W napisał(a) o godz. 18:50 w czwartek 22.10.2015:

Ostatnio brakuje mi motywacji do czegokolwiek, a sportowa nigdy nie byłam i na to się nie zanosi ;-)
avatar

Niezbędnik Domowy napisał(a) o godz. 20:08 w czwartek 22.10.2015:

Dla mnie największą motywacją jest widok w lustrze - fałdki tłuszczu skłaniają mnie do podjęcia pracy nad sobą :)
avatar

Emanuela Pawłowska napisał(a) o godz. 22:44 w czwartek 22.10.2015:

przydatny post, mi niekiedy brakuje motywacji do cwiczeń ;/
avatar

Dorota dermiblog napisał(a) o godz. 22:46 w czwartek 22.10.2015:

z ta motywacja to bywa roznie...najwazniejsze kiedy dana czynnosc wejdzie w nawyk, potem juz z gorki ;)
avatar

M&MFASHIONBITES napisał(a) o godz. 23:28 w czwartek 22.10.2015:

Cute shoes :) Maria V.
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:57 w czwartek 22.10.2015:

Czasami faktycznie lepiej motywuje karnet :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:57 w czwartek 22.10.2015:

Dokładnie Klaudia trafiłaś w samo sedno!
avatar

matulis napisał(a) o godz. 23:58 w czwartek 22.10.2015:

Proszę bardzo :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 00:00 w piątek 23.10.2015:

:)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 00:00 w piątek 23.10.2015:

No to pięknie!
avatar

matulis napisał(a) o godz. 00:01 w piątek 23.10.2015:

I tej systematyczności Ci życzę :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 00:02 w piątek 23.10.2015:

Aniu zgadzam się z Tobą :)
avatar

Złota Orchidea napisał(a) o godz. 10:01 w piątek 23.10.2015:

Ja ciężko mam z motywacją ostatnio ale mam na studiach zajęcia z kreowania sylwetki więc jakiś ruch jest dodatkowo zapisałam się na pole dance i bardzo chcę siętego nauczyć więc do tego jestem zmotywowana ;) ale do innych aktywności nie bardzo :(
avatar

Marzena napisał(a) o godz. 13:58 w piątek 23.10.2015:

U mnie słabo ostatnio z motywacją :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:29 w sobotę 24.10.2015:

Wpadaj więc częściej :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:29 w sobotę 24.10.2015:

Tak to też jest dobra motywacja :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:30 w sobotę 24.10.2015:

Dobrze, że nie zawsze ;) wpadaj do mnie ja tu motywuję :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:31 w sobotę 24.10.2015:

Dokładnie :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:32 w sobotę 24.10.2015:

Thx :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:34 w sobotę 24.10.2015:

Kochana nie musisz mieć motywacji do wszystkiego, każdy lubi co innego :) Fajnie że pole dance przypadł Ci do gustu :) Też bym chętnie spróbowała :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 01:37 w sobotę 24.10.2015:

Dasz radę :) wpadaj tu częściej :) albo na fb tam codziennie dużo motywacji :)
avatar

Woycicka napisał(a) o godz. 13:22 w poniedziałek 26.10.2015:

U mnie z motywacją najciężej. Ale jak wkładam spodnie, które trzaskają w szwach to od razu łapię zachętę do działania ;) A tak poważnie to chyba najlepszą motywacją jest obserwacja swojego organizmu i zauważanie efektów zarówno w kondycji jak i w ciele. Pozdrawiam :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 14:18 w wtorek 27.10.2015:

Tak to prawda :)
avatar

Adaś napisał(a) o godz. 11:09 w wtorek 03.11.2015:

Potreningowy skok endorfin to zdecydowanie coś. Choć większość ludzi chce mieć przy sporcie taki "rush", ja wolę się wyciszyć, pooglądać przyrodę - to świetnie się sprawdza na przykład przy spływach moją ukochaną Pilicą.
avatar

Gaja napisał(a) o godz. 21:52 w sobotę 07.11.2015:

...jeżeli patrzymy w porażkę, najpewniej ją poniesiemy. Jeżeli natomiast patrzymy w sukces, na pewno go odniesiemy. Wszystko zależy od naszego nastawienia. jeżeli z góry założymy, że plan się nie powiedzie, tak też będzie. Ale warto pamiętać, że nie możemy porównywać swojego ROZDZIAŁU PIERWSZEGO, do DWUDZIESTEGO ROZDZIAŁU kogoś innego. Powodzenia w dążeniu do celu! :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 14:59 w poniedziałek 09.11.2015:

Pewnie, że tak spływać też lubię nawet mam o ty filmik w zakładce vlog :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 15:00 w poniedziałek 09.11.2015:

Święte słowa! :D

Dodaj komentarz: