hello@matulis.pl

Turystyka piesza górska – w co się ubrać?

 Turystyka piesza górska – w co się ubrać?

W tym roku miałam ogromną przyjemność (po długiej przerwie) pochodzić po górach. Po tej wyprawie zrozumiałam, dlaczego ludzie potrafią godzinami opowiadać o górach zachwycając się nimi.

Turystyka piesza ma swoich miłośników niezależnie od pory roku. Nie ma się co temu dziwić, ponieważ taki sposób spędzania czasu ma wiele zalet, np:

  • przezwyciężanie własnych słabości,

  • obcowanie z naturą,

  • chodzenie po górach wzmacnia odporność, organizm jest lepiej dotleniony,

  • piękne widoki,

  • idealny sposób na wyciszenie się,

  • poprawa kondycji,

  • spalanie kalorii.

Należy pamiętać, że chodzenie po górach to nie jest tylko zwykły spacer czy wycieczka na łono przyrody. Chcąc uniknąć kontuzji i problemów na szlaku należy się dobrze przygotować:

  • po pierwsze – trzeba mieć w miarę dobrą kondycję, (wcześniej przygotowywać ciało do czekającego go wysiłku),

  • po drugie: przygotowanie merytoryczne (mapki, informacje o szlaku, sprawdzenie pogody),

  • po 3 – odpowiedni ubiór (buty, kurtka itd. oraz dobrze spakowany plecak).

Podczas mojej wyprawy w góry przekonałam się jak ważne są m.in. odpowiednie buty. W pierwszy dzień w góry wybrałam się w adidasach, chociaż specjalnie na tą okazję kupiłam buty do chodzenia po górach. Przed wyjściem stwierdziłam, że w sportowych butach tak dużo chodzę i są bardzo wygodne a tamte jeszcze mnie poobcierają itp.  Ta decyzja okazała się wielkim błędem. Buty miały zbyt miękką podeszwę i już po godzinie odczuwałam każdy wystający kamyk na podeszwie stopy. Buty ślizgały się na kamieniach i „o mały włos” nie skręciłam kostki. Na drugi dzień ubrałam buty hikingowe, co okazało się strzałem w dziesiątkę.

Buty są lekkie, mają wzmocnioną piętę oraz wzmocnioną partię palców. Przeznaczone są na wypady w niższe i średnio wysokie partie gór. Buty są bardzo wygodne i chodzenie w nich po górach to czysta przyjemność.  W oparciu o swoje doświadczenia mogę stwierdzić, że lepiej jest kupić nawet tańsze buty hikingowe z bieżnikiem, niż wybierać się w góry w butach sportowych.

Muszę pochwalić również plecak (prezent od rodziców), który okazał się idealny na górską wędrówkę.

Buty Merrell Rockbit / spodnie Adidas / plecak Patagonia

Co Ty sądzisz o specjalnym ubiorze w góry?

avatar

Jaspis napisał(a) o godz. 13:01 w wtorek 15.09.2015:

Specjalny ubiór w góry na pewno jest niezbędny, szczególnie, że pogoda w górach zmienia się w mgnieniu oka. Doświadczyłam tego chociażby podczas zeszłorocznych wakacji. Podczas wspinaczki na Górę Żar słońce niesamowicie przypiekało, z kolei niedługo po wejściu na szczyt złapała nas burza. A ja co? Oczywiście nie wzięłam kurtki, bo po co nosić ze sobą dodatkowy ciężar -.- Mimo, iż wiedziałam, jak to bywa z pogodą w górach, kompletnie zlekceważyłam sprawę. Dlatego uważam, że zarówno ubiór jak i to, co spakujemy do plecaka są bardzo ważne :) Tak na marginesie chciałam dodać, że Twoje buty są śliczne! Tak, jak typowa kobieta patrzę na wygląd ;) Ale buty treckingowe/hikingowe zawsze kojarzyły mi się z topornymi buciorami, ciężkimi i niewygodnymi, a Twoje kompletnie nie sprawiają takiego wrażenia.
avatar

SlimSizeMe napisał(a) o godz. 14:57 w wtorek 15.09.2015:

Całkiem przyzwoite buty w góry można kupić decathlonie. Wiem, bo mam od 3 lat i do tej pory są całe. Po paru latach łażenia po Tatrach wiem, że ciepłe, wodoodporne ubranie nawet latem się przydaje ;)
avatar

Pestka napisał(a) o godz. 16:31 w wtorek 15.09.2015:

Będąc na studiach pracowałam przez kilka miesięcy w sklepie sportowym i były tam buty tej firmy. Zawsze były zachwalane i miały bardzo dobre parametry. A poza tym...fajnie wyglądają, więc...na pewno są idealne do takich pieszych wędrówek :)
avatar

Agata Kaczmarek napisał(a) o godz. 16:52 w wtorek 15.09.2015:

Kurczę ja gdzieś mam buty przeznaczone w górskie wycieczki:) W przyszłym roku chyba nadejdzie czas, żeby je w końcu odkurzyć :D! Tylko w plecak muszę jeszcze zainwestować! :D
avatar

Shorty napisał(a) o godz. 19:04 w wtorek 15.09.2015:

Nieważne jak, ważne, by dobrze i swobodnie się czuć ;-)
avatar

Martyna napisał(a) o godz. 21:51 w wtorek 15.09.2015:

Widzę, że idziesz po przetartych przeze mnie szlakach tegorocznych, hehe :) Uwielbiam góry, szczególnie rejony Karpacza i Szklarki :)
avatar

Pasionate Wolf napisał(a) o godz. 22:59 w wtorek 15.09.2015:

Zamieszanko z notkami, kolejnością, nie wiem czy mój złom pokazuje tka jak trzeba, jak jest....i wszystko, a może to majaczki od gorączki, łagodne tereny pokazujesujesz, a kładka nazwijmy to lux ;} buty miałem podobne, na Małej Fatrze zostały moje spodnie ;(( i szok tam bo z 5 osób, z jenej grupki, całkiem wizualnie i osobowo ok, i tak lukały co jakiś czas na mnie na na koniec wszystkyie na raz mi pomachały, cuda a cuda ;} a te spodnie co tu pokazujesz to na właśnie łagodniejsze górki, bo jak wspinaczki, łańcuchy, rozkroki, podciągania to odpada, ja w krótkich wtedy, bo to i mi i kilku osobom się cosik rozjechały w szwie spodnie, tak takie dłuższe, ograniczają ruchy, czasem trzeba zrobić szpagat go góry albo inne wow pozycje ;] pzdr
avatar

Ola napisał(a) o godz. 02:47 w środę 16.09.2015:

Prawdę mówiąc, nigdy nie byłam w górach. Tzn raz byłam na takiej górce na Krymie, to był przyjemny, aczkolwiek nie męczący spacer. ;)
avatar

Małgorzata Wrzesińska napisał(a) o godz. 08:53 w środę 16.09.2015:

Ja także uwielbiam góry i sama nie dawno z nich wróciłam - (rejon Krynicy Górskiej) - odpowiednie obuwie to podstawa aby wrócić całym - zez skręceń a Twoje buty Aniu wyglądają na bardzo wygodne. :) Pozdrawiam
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:32 w środę 16.09.2015:

Małe zamieszanie ;D Tak ze spodniami masz racje, ale ja nie chodziłam tam gdzie łańcuchy itd. :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:33 w środę 16.09.2015:

Ja do tej pory lubiłam jedynie zimą, ale to się zmieniło :D Szklarkę też lubię :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:33 w środę 16.09.2015:

:)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:34 w środę 16.09.2015:

Koniecznie, to świetna forma spędzania czasu :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:34 w środę 16.09.2015:

Dziękuję :) Pozdrawiam :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:35 w środę 16.09.2015:

Pewnie każde lepsze od adidasów :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:44 w środę 16.09.2015:

Też w tym roku doświadczyłam nagłej zmiany pogody :) ale na szczęście miałam kurtkę :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:45 w środę 16.09.2015:

Koniecznie musisz się wybrać:) naprawdę warto :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:46 w środę 16.09.2015:

Dziękuję Gosiu również pozdrawiam :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 16:54 w środę 16.09.2015:

Haha :D Ja mam lęk wysokości :D, ale walczę ze słabościami :) Zaraz odpiszę Ci na maila :) dopiero załapałam, że to Ty go napisałeś ;D
avatar

Patrycja napisał(a) o godz. 13:30 w czwartek 17.09.2015:

Chciałabym zacząć więcej chodzić po górach, ale musze się zaopatrzyć w jakieś dobre buty, bo moich nic się nie nadaje.
avatar

Keep Your Balance napisał(a) o godz. 13:39 w czwartek 17.09.2015:

Też pochodziłam w tym roku trochę po górach - tak bardzo mi tego brakowało, tych wszystkich uczuć, emocji, bólu, ale i zachwytu i satysfakcji (zwłaszcza wieczorem) :) ubiór jest strasznie ważny i tak jak piszesz buty - mam podobne do Twoich :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 15:14 w czwartek 17.09.2015:

Pięknie to ujęłaś :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 15:14 w czwartek 17.09.2015:

Pewnie ja się przekonałam, że buty to podstawa :)
avatar

Katarina napisał(a) o godz. 16:20 w czwartek 17.09.2015:

Uwielbiam góry, ale na takie wędrówki wybrałam się jak na razie jedynie 2 razy, dlatego nie mam odpowiedniego obuwia. Wiem jednak, że jeśli zdecyduję się w przyszłości częściej chodzić w góry i wybierać trudniejsze trasy, buty hikingowe to konieczność. Pamiętam, jak moje zwykłe sportowe buty ślizgały się po kamieniach. Nic przyjemnego. P.S. Ostatnie zdjęcie jest świetne :D
avatar

Karolina :) napisał(a) o godz. 17:56 w czwartek 17.09.2015:

Bez specjalnych butów w górę to ani rusz... Bo to niebezpieczne dla zdrowia jest :) z resztą sama się przekonałaś o tym jak Ci się adidaski ślizgały :) A te Twoje butki to fajniutkie są, ile za takowe dałaś i gdzie? Bo sama muszę sobie takie sprawić w najbliższym czasie :)
avatar

Maria N. napisał(a) o godz. 20:49 w czwartek 17.09.2015:

Dla mnie zawsze podstawą jest odpowiednie obuwie, zawsze dziwiłam się osobom, które na takie wyprawy brały japonki, albo sandałki, a zdarzało mi się takie delikwentki widzieć nawet w Tatrach :(
avatar

matulis napisał(a) o godz. 00:13 w piątek 18.09.2015:

Też widziałam ostatnio dziewczynę w sandałkach :D ledwie szła hehe Miała taką minę, która "mówiła" następnego razu nie będzie ;)
avatar

Jaga napisał(a) o godz. 12:59 w piątek 18.09.2015:

Polecam buty na szpileczce lub na lekkim obcasiku - no i koniecznie zwiewna bluzeczka z falbankami i wąska ołówkowa spódnica. Pogotowia górskie marzą o kolejnych idiotkach, które chcą mieć na facebooku gustowne zdjęcia :)) A tak poważnie to jak widzę w czym te dziewczyny wychodzą to mi ręce opadają.... i można mówić, pisać, trąbić a one swoje
avatar

Mada napisał(a) o godz. 19:47 w piątek 18.09.2015:

kocham góry, choć najwyżej byłam nad Czarnym Stawem a w naszych Tatrach pierwszy raz dopiero rok temu, to mogę powiedzieć, że mam bzika. Potrafię stać i gapić się z Gubałówki na góry przez godzinę i tak samo jak w pierwszej minucie tak i w 59-tej widok zapiera mi dech w piersiach. Potrafię siedzieć na google earth godzinami i oglądać wierzchołki 8-tysięczników z góry-coś pięknego. Nie muszę wchodzić na szczyty, mogę je podziwiać z dołu:) Najlepiej się czuję w miejscach gdzie są wzniesienia- Oslo i moje rodzinne Kiece są otoczone takimi właśnie pięknymi pagórkami:) Ehh rozpisałam się nie na temat a o butach miało być. Przyznaję bez bicia, że w adidaskach śmigałam zarówno w zeszłym jak i w tym roku po szlakach-co prawda nie były żadne wymagające ale wiem, że takie buty przydadzą mi się też w Norwegii bo jak pisałam niedawno- tutaj zwykły spacer po lesie to ciągłe wzniesienia, skały i urwiska. tak więc dopisuję buty do listy mast hewów a plecak do listy "zachciewajek" bo baardzo mi się spodobał!! Mają gust ci twoi rodzice:) pozdrawiam. ps dziękuję za komentarz i wiersz- sprawiłaś, że z samego rana miałam uśmiech na mordce:)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 12:59 w poniedziałek 21.09.2015:

Buty kupiłam w sklepie Merrell.pl kosztowały ok 350 zł, wiem że później były promocje i nie jestem pewna czy jeszcze są ale mają inne modele też fajne :)
avatar

matulis napisał(a) o godz. 13:00 w poniedziałek 21.09.2015:

haha :D
avatar

matulis napisał(a) o godz. 13:01 w poniedziałek 21.09.2015:

Pięknie to ujęłaś :) Cieszę się, że wiersz się spodobał :) Pozdrawiam :)
avatar

Porka napisał(a) o godz. 21:12 w czwartek 24.09.2015:

Co do samego ubioru to widywałam ludzi w japonkach - koszmar! Tych sapiących w dżinsach - koszmar II! Oraz tych ubranych w sportowe/typowo górskie tekstylia. Niby wszystko dobrze, ALE! Były to długie, CZARNE spodnie i bluzy oraz wysokie buty plus wełniane skarpety przy 40 stopniowym upale - koszmar III!
avatar

matulis napisał(a) o godz. 00:14 w poniedziałek 28.09.2015:

No coś Ty! Ja widziałam jedynie w sandałkach, ale byłam przekonana, że dziewczyna pomyliła drogę ;D

Dodaj komentarz: